czwartek, 5 listopada 2009

Niby program Andrzeja Szubielskiego

Naprawdę piękny ten plakat, łabędzie w tle, zdjęcie chyba zrobione jakoś nieostatnio, tak patrząc na aurę, ale pocztówka musi być ładna więc można przymknąć oko.



Programu jakoś nigdzie nie opublikował Pan kandydat, przed debatą po prostu stchórzył, więc nie pozostaje nic innego jak osławione 23 strony, podzielić na części i analizować jako domniemany program.

Mam nadzieję, tylko że nerwów mi starczy, bo w normalnej firmie to kierownik komórki robiącej takie plany już dawno awansował by poza firmę, gdzie Zarząd firmy umożliwiłby mu rozwój jego kariery z korzyścią dla dotychczasowego pracodawcy.


Szkoda, że ktoś kto jest podobno wiarygodny i skuteczny wstydzi się publicznie napisać lub powiedzieć co zamierza zrobić jak wybrany na burmistrza zostanie, ale cóż może skrytość i nieśmiałość to cechy, którymi na plakacie się po prostu nie chwalił.


Do sedna!


Opisywać opisu miasta i jego inwentaryzacji nie robię, bo wyjdzie jak początek tego zdania, masło maślane...


Zobaczmy dalej, Referat ds. inwestycji i promocji chwali się nam, że zajrzał do książek z zarządzania i piękną tabelkę tzw. SWOT (co jest skrótem od angielskich słów opisujących Silne i Słabe strony wraz z Szansami i Zagrożeniami) zrobił .


Tabelkę łatwo skopiować, pytanie co z treścią.


Szukam połączenia pomiędzy tabelką z Szansami, a listą zadań inwestycyjnych i aktywizujących ale na próżno, może Państwo z Referatu przez dwa lata nie mieli czasu na doczytanie dalszych stron książki, gorąco polecam dalsze rozdziały, zakończenia nie opowiem, ale uważajcie na szefa kuchni i jego słabostki....

Licząc tylko dziedzinę społeczną ratusz znalazł 23 obszary godne opisania, ale zadań do realizacji na 7 lat jest aż 11, czy ja dobrze rozumiem, że do 2016 wozy strażackie nie będą wymagały inwestycji, że zabezpieczenie przeciwpożarowe w budynkach nie będzie wymagało modernizacji, może jakoś uda się utrzymać silną stronę miasta, tylko jak to wytłumaczyć potencjalnemu inwestorowi, który by jakąś fabrykę mógł zbudować, że o szybkości ugaszenia pożaru będzie decydowała w XXI wieku szybkość wybierania numeru telefonicznego do Straży, podczas gdy większość straży w kraju inwestuje w automatyczne środki powiadamiania, co i składki ubezpieczeń zmniejsza, ale może Ratusz nie musi nic robić by miasto było bardziej atrakcyjne dla przedsiębiorców, pewnie wystarczy w 2012 ulice oznakować.


Jeśli by szukać jakie inwestycje lub działania burmistrz chce zrobić by jak sam pisze słabe strony w postaci małej ilości zakładów pracy czy niskie dochody gminy poprawić lub co gorsza spróbować zlikwidować dzikie wysypiska śmieci, to marne szanse.


Chociaż ja wiem, że budowa budynku urzędu miasta to fajna sprawa i śmieci będzie gdzie przynosić do wywózki, to jednak wątpię, że takie samo zdanie będzie miał Pan Skuteczny.


Zresztą co z planu na 2009 się udało ??? Czemu prawie wszystkie zadania kończą się po 2010 ??


Czemu nie ma pokazanych planów na 2010, chociaż jest już listopad??


Opozycja napisałaby, że ludzie chodzili na sale sądowe za burmistrzem Leonardem, ale ja osobiście wolę mniej kosmiczne wytłumaczenie. Robić się w urzędzie nie chce, albo nie umie.


Lepiej chodzić po sesjach Rady i zapraszać na śluby niż rozwijać ośrodek kultury, ja nie mówię że wesela nie są kulturalne, ale czy to na pewno zasługa p.o. dyrektora.


Lepiej wyłączanie prądu proponować, bo drogo jest i ludziom nie zakładać oświetlenia, bo słup nie jest gminny.


Lepiej dwa lata pisać, że coś się zrobi, ale nic dokładnie nie pokazać, tak żeby na wszelki wypadek nie móc być rozliczonym.


Tak Skutecznym można być dalej, tylko czy na pewno to się nam opłaca ???






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz