Do następnych wyborów już tylko 51 tygodni, ale jak widać nie martwi to nowej Pani Burmistrz. Może wystarczy jej tylko rok rządzenia, by móc potem wrócić na ciepła posadkę w Agencji.
Decyzji kadrowych żadnych nie udało się podjąć, może jeszcze się wdraża i będzie czekała czy leniuszki-urzędnicy jej jednak coś zrobią. A jak nie zrobią to co? Polecą w gorączce przedwyborczej w następnym roku? Jak tak bardzo się martwiła o tą kasę wydawaną na telefony, to może niech spojrzy ile co miesiąc na pensje marnuje. Niech zobaczy ile Urząd wydaje za sprawdzanie, co nowego w gazetach, internecie i u znajomych przez osoby, którym ileś lat już dobrze się w gniazdku siedzi i wyfruwać zamiaru nie mają, bo prawdziwy świat mógłby ich umiejętności i zapał do pracy zweryfikować „kuroniówką” i to też tylko na kilka miesięcy.
Albo zobaczymy jakieś konkrety, albo rację niestety będą mieli dotychczasowi włodarze, że jedyna alternatywą, którą chcieli wprowadzić ludzie ze stowarzyszenia Razem to hasło „Teraz k…. My!”
Tak można myśleć jak się jest bogatym, ale dużo u nas raczej takich osób poza właśnie nimi to nie ma.
Czy znowu jesteśmy zmuszeni patrzeć na szopkę podobną do tej, co w Sejmie? Jedni skarżą na drugich i tak na około, czy istnieje szansa, że zerwane zostaną łańcuchy przeszłości i nowa władza w Urzędzie ze swoimi po żal się radnymi zacznie przedkładać projekty zmian.
Warto jest wiedzieć, na co gmina wyda pieniądze wyda. Niech Urząd nie wstydzi się powiedzieć, które ulice będą miały w końcu gaz czy dobry asfalt.
A propos czy nie było zapowiadane utworzenie jednostki od pomocy unijnej? Tydzień minął i tylko echo pomysłu pozostało.
Kilka kilometrów i jest już lubelskie województwo, tam wg Unii jest już Polska Wschodnia i tam będzie się teraz złotówek lało jak po dobrym deszczu, jak u nas nie będzie się nic zmieniać to zaraz Jarczew nas przegoni.
Zadawane pytania pozostają bez odpowiedzi, pytanie tylko jak długo ludzie to jeszcze w naszej gminie wytrzymają?
Skansen emerytów zbliża się do nas jednak milowymi krokami.