Mimo wszystko z ankietą się udało, wynik nie ma nic wspólnego z prawdziwa statystyką, ale zawsze to jednak budujące, że liczba ludzi, którzy chcieliby wziąć sprawy w swoje ręce (13) jest większa od leniuchów (11).
Jak inaczej nazwać osoby, które zawsze liczą na innych, a w tym wypadku na polityków.
Nie trzeba by wszyscy zakładali firmy i rzucali dotychczasowe prace, ale nie wierzę, że nie da się nic dać od siebie by poprawiło się wszystkim.
Gdzie minęły czasy, że nauczycielowi chciało się poprowadzić jakieś kółko zainteresowań po lekcjach, przecież budynek szkoły i tak stoi, stoły nie zużyją się bardziej jak posiedzicie tam jeszcze z godzinkę. Tylko nie trzeba non-stop patrzeć na zegarek, czy już przypadkiem nie minęło te 18 godzin pracy tygodniowo.
Może dałoby radę jakieś hobby z dzieciakami rozwijać, może i nawet p.o. dyrektor by się zgodził by salę wykorzystać.
Pomysłów mnóstwo mam nadzieję siedzi w Waszych głowach, proponuje by je publicznie ogłosić, a to komentarz do tego artykułu napisać, a to maila posłać.
Zróbmy to dla siebie i do końca roku w życie wprowadźmy nasze pomysły by nie błąkały się po szufladach, może wtedy i leniuszki się przełamią i zrobią to z nami. Lepiej może tak jednoczyć zwaśnione strony niż wypisywać po forach historię życia nielubianych oponentów.
Dajmy sobie szanse by następny rok nie wyglądał jak jesienna szaruga.
Na koniec zapraszam do nowej sondy…
Sprostowanie: 19 godzin pracy tygodniowo - 1 godzina doszła w tym roku.
OdpowiedzUsuńA generalnie: nauczyciel po 19 godzinach tygodniowo jest bardziej zmęczony niż, powiedzmy, pracownik UMiG w Żelechowie :)